LINZERTORTE

Któregoś roku przed Świętami Bożego Narodzenia, z życzeniami i kruchym tortem z Linzu, stanęli w drzwiach Kasia i Krzyś. To było bardzo miłe. Od Kasi dostałam przepis, a potem gdzieś wyczytałam, że jest to najstarszy znany tort na świecie. Wzmianki sięgają roku 1696, a główne składniki nie zmieniły się do dziś. Tym razem zrobiłam mini torciki w foremkach do tartaletek i wyszło mi 30 sztuk.
Składniki:
250 g mąki
250 g masła
250 g cukru
250 g zmielonych migdałów
1 łyżka cynamonu
1/4 łyżeczki mielonych goździków
1 łyżka kakao
1 jajo
1/2 proszku do pieczenia (niekoniecznie)
2 łyżki wódki
żółtko do posmarowania
słoik dżemu malinowego albo z czarnej porzeczki lub powideł śliwkowych
masło i bułka tarta do formy
Suche składniki wymieszać na stolnicy, na środku posiekać masło, dodać jajo, wódkę i wyrobić ręcznie kruche ciasto. Formę do tarty lub tortownicę wysmarować masłem, a małe foremki rozpuszczonym masłem przy pomocy pędzelka. Posypać bułką tartą.
3/4 ciasta rozwałkować i wyłożyć do formy lub foremek. No to nałożyć dżem, przykryć paseczkami rozwałkowanego ciasta tworząc kratkę i posmarować ją żółtkiem. Tort piec w temperaturze 180oC 30 minut, a tartaletki 20 minut.
Linzertorte można przechowywać w chłodnym miejscu 3-4 tygodnie, najlepiej zawinięty w celofan.