PIELMIENI W BULIONIE

PIELMIENI W BULIONIE

Jak pamiątki z wakacji, przywiezione z Rosji inspiracje kulinarne, od razu doczekały się realizacji. Domownicy zachwyceni.

Bulion:

pręga wołowa (kawałek)

pęczek włoszczyzny

przyprawy : sól, listek laurowy, 4-5 ziarenek ziela angielskiego, kilka ziarenek pieprzu, 1 borowik suszony, mała ostra papryczka suszona, gałązka lubczyku świeżego lub mrożonego

Ciasto na pielmieni:

500 g mąki

pół łyżeczki soli

50 g oliwy

300 ml wrzącej wody

Farsz do pielmieni:

500 g mielonej wołowiny np. antrykotu

cebula

2 ząbki czosnku

sól

świeżo zmielony pieprz

posiekana natka pietruszki

Najpierw przygotować bulion. Pręgę umyć, zalać zimną wodą i doprowadzić do wrzenia. Następnie zmniejszyć ogień, odszumować, dodać sól i resztę przypraw – można je umieścić w specjalnym stalowym lub silikonowym sitku. Gotować na minimalnym ogniu 1 – 1,5 godziny.

Włoszczyznę umyć. Marchewkę, korzeń pietruszki i selera obrać i dodać do wywaru. Pora, natkę pietruszki i 2 gałązki naci selera związać nitką i dać do bulionu. Gotować ciągle na bardzo małym ogniu, aż mięso będzie miękkie.

Gdy bulion będzie już prawie gotowy przygotować pielmieni.

W sporym garnku wstawić osoloną wodę.

W maszynie (np. Thermomix) albo na stolnicy, pomagając sobie na początku nożem, wyrobić elastyczne ciasto. Przykryć i odstawić.

Mięso mielone przełożyć do miski. Cebulę i czosnek obrać, zetrzeć na tarce o drobnych oczkach i dać do mięsa. Dosypać natkę, sól i sporo pieprzu. Wyrobić dokładnie na jednolitą masę.

Teraz na podsypanej mąką stolnicy rozwałkować cienko ciasto. Wykrawać krążki o średnicy 5 – 6 cm i malutką łyżeczką (najlepiej taką do melona) maczaną w wodzie, nakładać kuleczki farszu. Lepić jak uszka wigilijne do barszczu.

Z podanej porcji wyszło mi 85 pielmieni.

Wrzucać partiami na wrzątek i gotować chwilę od momentu wypłynięcia.

Pielmieni nakładać na głębokie talerze, zalać bulionem i posypać posiekaną natką pietruszki.

Pielmieni w Rosji podawane są również, a może przede wszystkim, z gęstą kwaśną śmietaną i odrobiną zieleniny.

Obie wersje znakomite. Polecam.



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *