LINGUINE PO SYCYLIJSKU, Z KREWETKAMI I SZAFRANEM

Słońce, błękitne niebo, lazurowa plaża, a wszystko to w towarzystwie korzennych aromatów i normańsko – arabskiej architektury. Czy to możliwe? Oczywiście, z tym że na Sycylii… Świeżo zakupiony szafran oraz inspirujące rozmowy z Agnieszką i Iwoną (dziękuję i pozdrawiam !!!) stały się motywacją do sporządzenia typowo sycylijskiego dania, w którym wpływy włoskie idą w parze z arabskimi. Polecam, nie tylko ze względu na oryginalny dobór przypraw, ale również, a może przede wszystkim – nieoczekiwany smak i zapach oraz namiastkę słońca na talerzu.
Składniki:
400 g linguine
40 dag średnich lub dużych krewetek (użyłam małych, ale tylko takie miałam)
3-4 ząbki czosnku
2 małe papryczki chilli lub jedna większa
puszeczka filecików anchois
puszka pomidorów pellati (mogą być krojone)
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki szafranu
skórka otarta z jednej cytryny
garść posiekanej pietruszki
oliwa z oliwek extra virgin
sól
Krewetki, jeśli były mrożone, lekko odmrozić i, gdy są jeszcze twarde, pozbawić pancerzy i czarnych żyłek (przewodów pokarmowych).
Wstawić wodę na makaron oraz przygotować pozostałe składniki sosu: czosnek obrać i drobno pokroić, papryczki umyć, usunąć pestki i pokroić w cienkie krążki lub paseczki, anchois odsączyć z oleju, cytrynę wyszorować, sparzyć i zetrzeć na drobnej tarce skórkę, pietruszkę posiekać.
Wrzucić makaron na osolony wrzątek, a na dużej patelni rozgrzać oliwę. Dać czosnek, papryczkę, anchois, szafran, cynamon, skórkę cytrynową i smażyć chwilę na dużym ogniu, następnie dodać krewetki i smażyć wszystko ok. 2 minuty. Wówczas dodać jeszcze pomidory, zagotować i wsypać pietruszkę. Na sam koniec doprawić ostrożnie solą, wymieszać z odcedzonym makaronem i podawać. Smacznego!
Źródło: www.pookcook.blogspot.com na podstawie przepisu Jamiego Olivera.